niedziela, 17 czerwca 2012
Little touch of heavenly light.
Dwójka ludzi siedziała na pagórku, spoglądając na odbijające blask księżyca jezioro.
Obserwująca ich przyroda szeptała między sobą w pogoni za pytaniem kim mogą być.
Zdawali się znać od dawna, ale między nimi rozkwitało ziarno tajemnicy.
- Nigdy tego nie zrozumiem, Mistrzu.
- Zależy co kryje się pod słowem "tego".
- Jeśli się kogoś kocha, nie powinno się odchodzić.
- Nie uważasz, że to czasem zależy od sytuacji ?
- Być może, ale czy zwykła kłótnia może zepsuć coś tak silnego ?
- Idąc aleją parku, widzisz małego, barwnego ptaka, zachwyca Cie swym pięknem. Pragniesz podejść bliżej, przyjrzeć mu się dokładniej, ale on odlatuje. Dlaczego ?
- Bo się boi.
- Jeśli dwoje ludzi kłóci się i nie dochodzą do porozumienia, dlaczego oddalają się i decydują na ograniczenie kontaktu ?
- Nie porównujmy dwóch skrajności.
- Boją się, że będą zawsze się ranić. Obawiają się, że nie będą w stanie naprawić tego co było między nimi. Uczucia nie można skreślać od razu. To nie zabawka, którą gdy się popsuje można rzucić w kąt. Jak zepsuła Ci się lalka to co robiłaś ?
- Starałam się ją naprawić, ale z czasem po prostu się nie dało, bo była już zbyt zniszczona. A Ty co robiłaś ?
- Nie zapominaj się.
- Wybacz. Co robiłaś, Mistrzu ?
- Naprawdę interesują Cie moje zabawki ?
- Nie, interesują mnie twoje uczucia.
- To wykracza poza granice, których miałaś się trzymać. Mam Cię przygotować do tego co jest Ci przeznaczone.
- Wiem co jest mi przeznaczone i może to mieć znaczące powiązanie ze sprawą.
- Nie sądzę.
- Nie możesz całe życie uciekać od tego tematu, Mistrzu.
- Co chcesz wiedzieć ?
- Jesteś Mistrzem, ale na pewno popełniłaś w życiu kilka błędów i dlatego siedzisz tutaj ze mną.
- Uważasz, że musiałam popełnić "kilka błędów" by zostać Mistrzem ? To nielogiczne.
- Zależy dla kogo. Coś Cię skłoniło by pójść tą drogą, by robić coś dla innych.
- Imponujesz mi, ale ta historia sięga bardzo, bardzo daleko. Każdy Mistrz kiedyś miał swego Mistrza. Czerpał wiedzę z jego mądrości i pragnął utożsamiać się z nim. Kiedyś może pojmiesz tajemnice tego świata, która zrodziła ta historię. Będziesz moim następcą, wiem to.
- Dlaczego akurat ja? Miałaś wielu uczniów.
- Bo to Tobie jest przeznaczone. Z czasem uczeń przerasta Mistrza w swej mądrości. Ja już niczego się nie nauczę od życia, ale przed Tobą ono stoi otworem, wystarczy rozejrzeć się dookoła i podziwiać jego piękno, wsłuchać się w śpiew ptaków, w szept wiatru i współgrać z naturą.
- Opowiesz mi co się stało w twoim życiu ?
- Kiedyś na pewno, ale dziś już nie. Jest późno, musimy wracać do miasta.
- Kiedy się zobaczymy ?
- Jestem zawsze wtedy, gdy mnie potrzebujesz. Wiesz gdzie mnie szukać.
- Dobrze, odwieziesz mnie ?
- Tak.
Dziewczyna rzuciła smutne spojrzenie w stronę jeziora.
Było tam pięknie, chciałaby kiedyś jeszcze tam wrócić.
To miejsce zawsze będzie ją skłaniało do zgłębiania największych tajemnic jakie skrywają w sobie ludzie. Dawało jej siłę i odwagę jakiej nie miała na co dzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz