Pukanie do drzwi zerwało dziewczynę z łóżka.
- Dlaczego wróciłaś ?
- Nie mogłam tak odejść.
Ostatkami sił wypowiedziała te słowa i chwyciła Kate za rękę, przyciągając ją do siebie.
Spojrzała jej głęboko w oczy i po chwili zaczęła całować.
Chwila była tak namiętna, że brakowało jej tchu, nie potrafiła zapanować nad tym co robi.
Krew w jej żyłach zaczęła znacznie szybciej przepływać, a serce biło jak oszalałe.
Elizabeth czuła się jak pod wpływem narkotyku,a jej ręce zaczęły błądzić po ciele Kate.
Poczuła jak dziewczyna łapie ją za bluzkę i odpycha na łóżko.
Otworzyła oczy i spojrzała na Kate.
Widziała wszystko jak przez mgłę.
Chwyciła ucznia za pasek od spodni i wytrąciła ją z równowagi.
Ubrania stanowiły jedyną barierę między nimi.
Elizabeth od słów posunęła się do czynów, pozbyła się koszulki Kate, a ona nie pozostała jej dłużna.
Tonęły w ekstazie, a ich pożądanie unosiło się w powietrzu.
Reszta ubrań zniknęła tak samo szybko jak myśli w ich głowach.
Ich ciała połączyły się w jedność, a blask księżyca, który wdarł się przez otwarte okno, oświetlał ich ciała.
Lekki powiew wiatru na chwilę ostudził ich temperamenty.
- Jesteś tego pewna ?
- Niczego w życiu nie jestem pewna.
- Jako mój mistrz powinnaś...
Elizabeth zamknęła jej usta pocałunkiem, a jej dłonie powędrowały ku dolnej partii ciała.
Przyciągnęła ją bliżej siebie i poczuła wilgoć jej ciała.
Podniecenie zawładnęło nią całą.
Chciała by trwało to długo i intensywnie.
Zaczęła ją pieścić i powoli w nią wchodzić.
Czuła ciepło i oddanie.
Głowa Kate zwisała przez ramię Elizabeth w lubieżnym przegięciu.
Widziała jak rozkosz zawładnęła ciałem dziewczyny, słyszała to w jej przyspieszonym oddechu i czuła przez wbijające się w plecy paznokcie.
Po chwili poczuła jak Kate ją odpycha.
Zaczęła dominować na górze i ocierać się o jej nagie ciało.
Nie musiała długo czekać, by poczuć ją w sobie.
Czuła, że traci kontakt z rzeczywistością, wszystko zaczęło znikać gdzieś w oddali.
Rozległ się dzwonek telefonu.
Kate zerwała się z łóżka, było już rano.
Spojrzała na łóżko, ale było puste.
- Jesteś gotowa ?
- Na co ?
- Miałyśmy jechać dziś w góry, nie pamiętasz ?
Wszystko nagle stało się jasne, to był jedynie sen, ale w jej głowie zagościło jedno pytanie.
Dlaczego czuła to co Elizabeth i słyszała jej myśli, dlaczego była nią ?
- Niedaleko jest kawiarnia, daj mi pół godziny i do Ciebie dołączę.
- W takim razie będę czekać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz